A nałogi?
Daj spokój, jakie nałogi! Ja i nałogi?
Podobno każdy jakiś ma. Jeden pije, drugi pali fajki, inny jara jointy! A okazuje się, że granica jest cienka. Zaczynasz, bo chcesz spróbować czegoś nowego. Zakładasz w głowie, że to tylko ten jeden raz, żeby się przełamać i posmakować tego, co nieznane. Podoba Ci się to … wciąga coraz bardziej… i nawet nie wiesz kiedy się uzależniasz…
Chciałabym zaprosić Cię do mojej codzienności – potraktuj to jak wyzwanie, na które ja od dziś, odpowiadam pełnymi zdaniami. Podejmiesz je razem ze mną?






