Często łapiesz się na tym, że wolisz zrobić krok w tył niż zaryzykować?Powiedzmy sobie szczerze…nasza pewność siebie jest na tyle ograniczona, że bardzo często uznajemy, iż „lepsze jest wrogiem dobrego”. W końcu lepszy wróbel w garści… „Kiedy człowiek boi się coś zrobić, wtedy wie, że żyje. Ale kiedy człowiek nie robi czegoś, tylko dlatego, że się boi, to wtedy jest martwy.” A my wolimy trzymać tego przysłowiowego wróbla w garści, bo boimy się utraty tego, co posiadamy, co znamy. Chociaż może nie do końca nas to zadowala to nie chcemy otworzyć dłoni, by przyjąć coś nowego, może lepszego, może wymarzonego, bo to będzie nowe, nieznane i niewyobrażalne.
Życie zaczyna się po 30stce
– ośmielę się zaryzykować stwierdzenie. A już na pewno po przekroczeniu tej magicznej granicy coraz trudniej zatrzymać się, by smakować chwile i dostrzegać sens drobnych spraw dnia codziennego. A przecież smakują wybornie i bywają niezapomniane.
Z wiekiem zmienia się również perspektywa, nastawienie i człowiek zaczyna wiedzieć coś więcej o słodyczy, goryczy, ostrości i stopniu zasolenia kolejnych dni. Wszystkie one składają się w doświadczenia, którymi będę starała się tutaj podzielić. A że z nimi ulotnie, jak z motylami postanowiłam zatroszczyć się o odpowiednią formę by poza melodią, która kojarzy się z osobą, poza zapachem, który przywołuje konkretne sytuacje, poza spojrzeniem, uśmiechem zapisanym w pamięci mieć miejsce, którego nie dotknie klęska niepamięci, a do którego wracać można w każdym czasie, jak często ma się życzenie.





