Każdy z nas ma takie momenty, że dochodzi do ściany i ma wszystkiego dosyć. Czujesz się wtedy, jakby walec przejechał po Tobie i wrócił na wstecznym. Nie widzisz szans na zmianę, na lepsze jutro i zapominasz, że bez względu na to, jak źle jest w danym momencie… to tylko moment. Tylko mi nie mów, że nie masz takich chwil…
Chciałabym zaprosić Cię do mojej codzienności – potraktuj to jak wyzwanie, na które ja od dziś, odpowiadam pełnymi zdaniami. Podejmiesz je razem ze mną?






